pasjeutajone | e-blogi.pl
pasjeutajone
10 2018-07-21

tak bardzo mi brakuje kontaktu z nim....


nie umiem się narzucać, więc to by było na tyle...


co ja robię...


9 2018-07-19

czwartek... chyba powoli godzę się ze stanem faktycznym.. nic nie będzie z tego wszystkiego...a może to i lepiej ... 


początek tygodnia wyglądał optymistycznie,  koniec zapowiada się  nudno. Jutro piątek, po pracy, a raczej nocą  mam zamiar popracować, tylko czy mi to się uda  ... hmmm   może lepiej nie będę tego planować, bo się  nie uda...


8 2018-07-18

ten tydzień zadziwiająco szybko mija, coraz bliżej urlopu... fajnie, mam kilka dni w tym moim urlopie, które bardzo intensywnie spędzę.  


myślę cały czas o Nim...


7 2018-07-17

zabawne, jak czas na porannej zmianie szybko leci... w sumie to nawet ok.


wczoraj rozmowa  z szefem, zadziwiająco podbudowała mnie ta rozmowa, to mnie wewnętrznie cieszy. Wiem, ze nic z tego nie mam i nie będę miała, ale zrobiło mi się lżej po tej rozmowie ;)


widzieliśmy się w pracy, rozmawialiśmy, ale nie wracamy do tematu sprzed 2 tyg., choć bardzo bym chciała... 


może i jestem nawiedzona, ale nie umiem być za bardzo bezpośrednia, zwłaszcza jak są jakieś bariery, które nas ograniczają  i to mocno..


liczę, ze będzie jeszcze okazja na spotkanie, które od wielu miesięcy planowaliśmy i wyszło jak wyszło ...


piszę, bo mam nadzieję, ze jakoś choć odrobinę ułatwi to moją egzystencję.. ;)  oby


dobranoc .....


6 2018-07-15

w końcu chwilowo nie pada... 


od wtorku On już wraca..  ;) ciekawe czy relacje nasze będą takie jak wcześniej, czy się coś zmieni, w sumie na nic nie liczę, ale tak jakoś mnie naszła taka myśl, co będzie dalej ...  


 


zawsze sobie obiecuję, że w nowym tygodniu pracy będę bardziej stanowcza, asertywna, etc., kuźwa zawsze mi się to nie udaje, ale może tak mi się tylko wydaje  ..


liczę, że popołudnie dzisiejsze nie będzie tak nudne jak przedpołudnie, chociaż spędzam je przed kompem..  planuję znów zając się  grafiką,  chyba dziś ten "wolny dzień" na to wykorzystam, kwestia odkurzenia  pamięci, czy będą efekty, zapewne napiszę, jak nie zapomnę.


 


w ub niedzielę  Kazimierz ... , uwielbiam tam być, trochę padało, ale czy w deszcz, czy w słońce - mnie się tam podoba  ;) 


 


obiad się robi, ja odświeżam pamięć  ;D




5 2018-07-07

sobota... pięknie słonecznie, tak jak chciałam.


 Lubię lato, a chociażby dlatego, że nie musisz przed wyjściem z domu zakładać kurtek, czapek i innych takich... 


mimo wolnego dnia, czas i tak uciekał jak szalony.. szybkie zakupy  i sobotnie lenistwo, jak nigdy  ;D , a teraz siedzę i myślę jaki by tu film obejrzeć... tylko marny ze mnie kinomaniak i tak naprawdę nie wiem...  


właśnie koleżanka namawia mnie na wypad do Kazimierza, z chęcią, ale z nią taki wypad jest równoznaczny z wysłuchiwaniem jej marudzenia na swojego męża alkoholika, ok ja rozumiem, człowiek ma potrzebę wygadania się, wylania swoich smutków - słucham, ale nie potrafię doradzić osobie która tak naprawdę tego nie chce. Woli tkwić u boku faceta, który niszczy ją psychicznie.. wie że może odejść, ale chyba jednak nie potrafi się od niego uwolnić...


 


Uwielbiam Kazimierz, to miejsce ma swój urok, dla mnie to miejsce jest magiczne ....


4 2018-07-06

piątek...fanie weekend, oby słoneczny ;)


 


przełamałam się i napisałam do Niego wczoraj, odpisał....to miłe uczucie, że Taki facet jak On ma ochotę ze mną się zadawać  ;)  Z jednej strony wydaje się być hardym facetem, ale skrytym.. w pracy małomównym. 


 


czuję potrzebę pisania, ale cały czas piszę tylko o Nim.... ale z drugiej strony.. o czym pisać??  o wyimaginowanej idealnej rodzince, domu z ogródkiem, pieskiem, kotkiem i chomikiem? Nieeee ..


 


w mojej grupie w pracy jest nas kilkanaścioro, temat pań w przerwach to tylko paznokcie sukienki i szminki...kurde ileź można jedno i to samo .. dlatego wolę rozmawiać z facetami, nawet jeśli to są tematy dotyczące samochodów... 


 




3 2018-07-04

kolejny dzień... 


każdy pędzi jak szalony, wstajesz o 5.00, idziesz do pracy wracasz  i prawie koniec dnia.. i tak  od nowa codziennie... 


dziś mi trochę inaczej, choć dalej tęsknię, dalej potrzebuję kontaktu z Nim, chociażby krótkiego sms-a...


2 2018-07-03

nie wierzę w horoskopy... jednak " raz na ruski rok" zdarza mi się przeczytać jakiś, tak z czystej ciekawości... cóż się dowiedziałam??? że namiętność zalewa moje oczy  .. cokolwiek by to znaczyło  ;D


nie ma Go, przez najbliższe 2 tygodnie nie będzie ...  dziwnie mi .. lubię czuć Jego obecność, nawet jeśli trwa to zaledwie chwilę lub dwie... 


chyba moją wadą jest to, ze zbyt szybko się do ludzi przywiązuję, a później mam uczucie, że coś tracę...


 


jutro pogrzeb, 3 już w tym roku.




 


1 2018-07-02

potrzeba napisania czegoś wzbiera od bardzo dawna, jednak zawsze pojawia się to coś, co uniemożliwia pisanie... brzmi jak wymówka, cała masa wymówek.


nie wiem dlaczego o nim ciągle myślę, może to chęć poznania go bliżej, jego ciała, jego dłoni...


i kiedy już prawie byliśmy o krok od siebie, spanikowałam..z tego powodu czuję do siebie ogromną złość ...   wiem, że nie będziemy razem, jednak coś mnie do niego przyciąga  .... 




jutro dzień, którego się  boję  ....


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]